Wybory na Węgrzech a wpływy w Brukseli: co dalej z think tankiem MCC Brussels?
Wyniki wyborów na Węgrzech przynoszą zakończenie rządów Viktora Orbána. Niezależnie jednak od tego, kto przejmie władzę w Budapeszcie, jedno pozostaje pewne: wpływy polityczne Węgier w Brukseli nie kończą się na rządzie. Kluczową rolę odgrywa tu think tank MCC Brussels.
Think tank jako narzędzie wpływu
MCC Brussels, założony w 2022 roku, jest częścią szerszej strategii promowania modelu „nieliberalnej demokracji” na poziomie europejskim. Na jego czele stoi socjolog Frank Furedi, który otwarcie mówi o potrzebie budowania zaplecza intelektualnego dla europejskiej prawicy.
Organizacja działa aktywnie w Brukseli – organizuje wydarzenia, publikuje raporty i uczestniczy w debatach dotyczących migracji, suwerenności i roli instytucji UE.
Narracja zamiast legislacji
Think tank koncentruje się na kształtowaniu narracji ideowej, a nie na szczegółach prawa UE. W swoich publikacjach:
krytykuje unijne programy akademickie jako narzędzie propagandy,
podważa inicjatywy chroniące demokrację jako formę cenzury,
oskarża Komisję Europejską o rozszerzanie kompetencji kosztem państw członkowskich.
To strategia typowa dla tzw. „wojny kulturowej”, której celem jest zmiana sposobu myślenia o integracji europejskiej.
Finansowanie i kontrowersje
MCC Brussels należy do najbogatszych think tanków w Brukseli – tylko w 2024 roku otrzymał ponad 6,3 mln euro.
W najbliższy weekend oczy Europy zwrócone są na Węgry, gdzie wyborcy mogą zdecydować o przyszłości rządów Viktora Orbána. Równolegle w Brukseli działa organizacja, która odgrywa coraz większą rolę w kształtowaniu narracji politycznej na poziomie europejskim – think tank MCC Brussels.
Think tank Orbána w sercu UE
MCC Brussels powstał w listopadzie 2022 roku jako część szerszej strategii Węgier mającej na celu promowanie modelu tzw. „nieliberalnej demokracji” poza granicami kraju. Na jego czele stoi Frank Furedi – brytyjski socjolog i były akademik Uniwersytetu Kent.
Celem organizacji jest nie tylko wpływanie na debatę publiczną, ale przede wszystkim nadanie zaplecza intelektualnego europejskiej prawicy. Jak podkreśla Furedi, ugrupowania konserwatywne i populistyczne osiągają sukcesy wyborcze, ale potrzebują silniejszego wsparcia ideowego.
Wojna kulturowa zamiast legislacji
Działalność MCC Brussels koncentruje się głównie na tematach tzw. wojny kulturowej, a nie na szczegółach legislacji unijnej. W swoich raportach think tank krytykuje m.in.:
program Jean Monnet, oskarżając go o szerzenie „proeuropejskiej propagandy”,
inicjatywę „Democracy Shield”, nazywając ją systemem cenzury,
działania Komisji Europejskiej, które określa jako „cichy zamach stanu” wzmacniający władzę Brukseli kosztem państw członkowskich.
Organizacja aktywnie uczestniczy również w wydarzeniach i debatach, często związanych z tematami migracji i suwerenności państw.
Finansowanie: miliardy z Budapesztu i powiązania z rosyjską ropą
MCC Brussels jest jednym z najbogatszych think tanków w Brukseli. W 2024 roku otrzymał ponad 6,3 mln euro finansowania.
Środki te pochodzą z organizacji macierzystej – Mathias Corvinus Collegium (MCC), która otrzymała od węgierskiego państwa ponad 1,3 mld euro. Kluczowym elementem finansowania jest także 10% udział w koncernie naftowym MOL, przekazany przez rząd Orbána.
Co istotne, około 65% ropy wykorzystywanej przez MOL pochodzi z Rosji. Według organizacji watchdogowej Corporate Europe Observatory oznacza to, że część środków finansujących działalność MCC może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
Wpływ na debatę polityczną
Think tank nie ogranicza się do analiz – aktywnie angażuje się w spory polityczne. Przed wyborami na Węgrzech krytykował dziennikarzy śledczych badających relacje rządu Orbána z Rosją.
Jednocześnie organizacja rozważa w przyszłości przyjmowanie finansowania od zagranicznych darczyńców, w tym z USA, Francji czy Wielkiej Brytanii. Zainteresowanie tego typu inicjatywami rośnie – według doniesień medialnych również środowiska związane z ruchem MAGA w USA planują wspierać podobne think tanki w Europie.
Co dalej?
Niezależnie od wyniku wyborów na Węgrzech, MCC Brussels zapowiada kontynuację działalności. To pokazuje, że walka o wpływ na europejską debatę publiczną coraz częściej toczy się nie tylko w parlamentach, ale także w przestrzeni eksperckiej i intelektualnej.

