Soft power?

Soft power (z ang. miękka siła) to zdolność wywierania wpływu nie poprzez przymus czy pieniądze, ale poprzez atrakcyjność kultury, wartości politycznych i polityki zagranicznej. Badania i prognozy sugerują, że w świecie cyfrowym i informacyjnym jej znaczenie będzie rosło, choć pozostanie uzupełnieniem, a nie zamiennikiem twardej siły.
W politologii Soft power oznacza umiejętność „sprawiania, by inni chcieli tego samego, czego my chcemy” dzięki przyciąganiu, a nie przymusowi czy pieniądzom.
Joseph Nye, twórca tego pojęcia, przeciwstawia ją hard power (z ang. twardej sile) opartej na sile militarnej i naciskach ekonomicznych. Źródłami soft power są m.in. kultura (film, język, edukacja), wartości polityczne (demokracja, praworządność) oraz wiarygodna polityka zagraniczna. Soft power kształtuje tzw. kapitał społeczny, czyli sieci relacji, zaufanie i normy wzajemności ułatwiające współpracę społeczną i gospodarczą.
Soft power w praktyce gospodarczej to tzw. marka kraju (albo regionu). W miarę jej rozwoju, wzrasta atrakcyjność inwestycji zagranicznych, rozwija się turystyka i handel.
W praktyce politycznej soft power to dyplomacja współpracy, poszukiwanie rozwiązań niekonfliktowych, kultura dialogu. W sumie – dobrze nam znane z ostatnich 20-30 lat działania Unii Europejskiej.
Niestety, rankingi soft power dla Polski nie są korzystne. Pomimo 20 miejsca w rankingu gospodarek świata, Polska zajmuje 32. miejsce w najnowszym Global Soft Power Index 2025 autorstwa Brand Finance, awansując o jedną pozycję w porównaniu z poprzednim rokiem. Jest to główny i najbardziej kompleksowy ranking miękkiej siły, oparty na 170 tys. ankiet z 102 krajów, obejmujący 193 państwa.
Ten indeks mierzy percepcję państw w kategoriach takich jak gospodarka, kultura, dyplomacja i wpływ przyszły. Liderami są USA (1.), Chiny (2.) i Wielka Brytania (3.), a Rosja wyprzedza Polskę na 16. miejscu. I jakkolwiek pomiar soft power jest bardzo trudny, a to co mówią indeksy nie zawsze jest obiektywne, powinno nam to dać do myślenia. Tym bardziej, że wzrost radykalizmu i tendencje nacjonalistyczne coraz silniej przebijające się w polskiej polityce, raczej poprawie tego trendu nie sprzyjają.
Co robić? Dobre pytanie.
W skali kraju istotna jest jakość dyplomacji i promocja kultury polskiej za granicą. Przy poprawiającej się pozycji gospodarczej Polski byłoby to zadanie stosunkowo łatwe gdyby nie bardzo niekorzystna sytuacja geopolityczna i trwające konflikty, w które chcąc nie chcąc jesteśmy uwikłani.
Możemy jednak skupić się na lokalnym wymiarze marki regionu. Sprzyja temu budowanie kapitału społecznego – integracji, zaufania, sieci relacji – w regionie. Podobnie jak dobra atmosfera w rodzinie przyciąga gości, tak dobre relacje społeczne w mieście, manifestujące się panującym w nim porządkiem, zaufaniem do włodarzy i instytucji, przyciągają gości, turystów i kapitał zewnętrzny.
Potrzebne są więc przestrzenie do spotkań, rozmów i współpracy a przede wszystkim gotowość do takich działań manifestowana przez włodarzy, lokalnych liderów i urzędników.
Potrzebne są inicjatywy oddolne budujące dumę i lokalny patriotyzm, ale nie „przeciwko” innym lecz razem z nimi.
Soft power jest zdecydowanie tańszym sposobem na budowanie marki kraju i regionu niż hard power. Jak pokazuje nam wojna w Ukrainie, rozwiązania siłowe są kosztowne i mało skuteczne. Tymczasem sukces Polski na arenie gospodarczej odnieśliśmy dzięki współpracy w ramach Unii Europejskiej. Co tu więcej gadać. Rozwijajmy soft power!